Menu Zamknij

Liturgiczna Służba Ołtarza

Poniżej przedstawiamy strukturę, organizację i wiadomości dotyczące tej wspólnoty.

Jeśli masz jakieś pytania, skontaktuj się z księdzem prowadzącym.

Kim jest ministrant?

Pochodzenie i znaczenie słowa ministrant.


MINISTRANT – członek ludu Bożego, który w czasie sprawowania liturgicznych obrzędów spełnia posługę pomocniczą w sposób określony przepisami Kościoła. Słowo „ministrant” pochodzi z języka łacińskiego „ministrare” i oznacza „służyć, pomagać”. Ministrant służy kapłanowi i ludowi Bożemu, a przez to służy samemu Bogu. Chociaż chłopcom bardziej odpowiadają mundury niż suknie, to ministranci chętnie wkładają na siebie bielutkie komże, by na oczach zgromadzonych w kościele wiernych dostojnie spełniać swoje funkcje. Ministrant powinien być wzorem dla swojego otoczenia, którym jest jego klasa, podwórko, a co najważniejsze jego najbliższa rodzina. Musi poświęcić swój czas na to, aby służyć Panu Bogu. Zanim jednak zostanie dopuszczony do służby przy ołtarzu, musi być odpowiednio przygotowany do tego wielkiego wydarzenia. 

Kto to jest ministrant?

1. Ministrant jest POMOCNIKIEM przy sprawowaniu Mszy Świętej i podczas innych nabożeństw liturgicznych. Ministrant usługuje księdzu, gdy przygotowywany jest ołtarz i dary ofiarne potrzebne do ofiary Mszy Świętej.
2. Ministrant jest tym, który NIESIE ZNAKI. Ministrant niesie pewne określone przedmioty, które dla liturgii są niezbędne. Są to przedmioty, które dla liturgii mają szczególne znaczenie. One mają ludziom wierzącym coś przedstawić i wskazać na inną rzeczywistość.
3. Ministrant powinien sam być ZNAKIEM. Ministrant przez służenie wskazuje, że każde nabożeństwo liturgiczne sprawowane w kościele, jest nie tylko sprawą kapłana, lecz sprawą całej parafii i wszystkich wiernych! Każdy ministrant powinien starać się osiągać doskonałość poprzez codzienne naśladowanie Chrystusa, modlitwę oraz pracowitość i sumienność. Ministrant przez swoje służenie pokazuje, że „uczestniczyć w liturgii” to znaczy także współdziałać i współtworzyć ją, czynnie się w niej angażując!

Od kiedy istnieją ministranci? 

Odpowiedź na to pytanie jest właściwie bardzo prosta: od kiedy w ogóle istnieje nabożeństwo. W narodzie izraelskim było jedno pokolenie wybrane do służby w świątyni – pokolenie Lewiego. W powstającym Kościele apostołowie potrzebowali kogoś do posługiwania wiernych. Wybrali więc siedmiu pomocników i nazwali ich diakonami, to znaczy sługami. Gdy wspólnoty chrześcijańskie stawały się coraz większe, wszystko co było do wykonania, dzielono w formie różnych zadań pomiędzy członków danej wspólnoty. W ten sposób można w kilku słowach przedstawić ministrantów i naszą działalność. Sama służba wymaga czasami od nas naprawdę bardzo wiele wyrzeczeń, ale mamy taką świadomość, że służymy samemu Bogu i ludziom i ta świadomość nas umacnia. 
Każdy z nas jest naprawdę bardzo dumny z tego co robi. Nasza służba polega na tym, aby przybliżyć ludziom ważność służenia. Możemy być bliżej Chrystusa, służyć Jemu i nosić określone przedmioty, przygotowywać dary ofiarne, dzwonić dzwonkami i co najważniejsze czytać Słowo Chrystusowe. Dla nas bycie w LSO jest bardzo wielką radością, bo przez swoją służbę ukazujemy, że każde nabożeństwo jest nie tylko sprawą kapłana lecz sprawą całej parafii i wszystkich wiernych. 

Historia ministrantów: 

Początków ministrantury możemy się dopatrywać już za czasów Jezusa Chrystusa. W Ewangelii św. Jana czytamy: „Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Jezusa: Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby (…). Jezus wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym” (J 6, 8-9, 11). Tak, więc ów „praministrant” usłużył samemu Zbawicielowi i w ten sposób uczestniczył w cudzie rozmnożenia chleba i ryb, który możemy uważać za zapowiedź Eucharystii. Faktem jest, że od początku chrześcijaństwa Biskup sprawował Najświętszą Ofiarę wraz z asystą liturgiczną. 
Na początku byli to diakoni. Już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa ukształtował się osobny urząd lektora. Był on sprawowany przez chłopców, którym stawiano wysokie wymagania moralne. Wspaniałe świadectwo lektorom tamtych czasów wystawił biskup Cyprian, męczennik z Kartaginy. W jednym ze swych listów opowiada o Aureliuszu, który odważnie bronił wiary i cierpiał z jej powodu. W późniejszych wiekach publiczne czytanie słowa Bożego zarezerwowane było wyłącznie dla osób przygotowujących się do kapłaństwa. W średniowieczu do Mszy Świętej usługują klerycy, a od Soboru Trydenckiego (1545r.) ministranci. 
W oficjalnych dokumentach Kościoła wzmiankę na ten temat znajdujemy dopiero w „Mediator Dei” Piusa XII z 1947 r. Zapewne starsi pamiętają jeszcze Msze Święte odprawiane w języku łacińskim, gdzie ksiądz był odwrócony tyłem do ludzi. Wówczas służyło tylko dwóch ministrantów, zaś prezbiterium było oddzielone od reszty świątyni. Dopiero Sobór Watykański II (1962-1965) zajął się reformą liturgii i powrócił do starej tradycji Kościoła. Podkreślił rolę ludzi świeckich w sprawowaniu kultu Bożego i powierza na nowo funkcję lektora także osobom świeckim nie posiadających święceń. Liczny udział ministrantów i lektorów w liturgii wymaga jednak odpowiedniej troski o należyte przygotowanie ich do wykonywanych funkcji.

Zasady i kodeks

X przykazań ministranta

1. Ministrant kocha Boga i dla Jego chwały wzorowo spełnia swoje obowiązki. 
2. Ministrant służy Chrystusowi w ludziach. 
3. Ministrant zwalcza swoje wady i pracuje nad swoim charakterem. 
4. Ministrant rozwija w sobie życie Boże. 
5. Ministrant poznaje liturgię i żyje nią. 
6. Ministrant wznosi wszędzie prawdziwą radość. 
7. Ministrant przeżywa Boga w przyrodzie. 
8. Ministrant zdobywa kolegów w pracy i zabawie dla Chrystusa. 
9. Ministrant jest pilny i sumienny w nauce i pracy zawodowej. 
10. Ministrant modli się za Ojczyznę i służy jej rzetelną pracą. 

Zasady według św. Jana Berchmansa 

1. Serce moje jedynie bezpiecznym żyć może, gdy wytrwa w szczerej,
dziecięcej miłości ku Matce Bożej. 
2. Mało mówić, dużo czynić. 
3. Wielce sobie ważyć drobne sprawy. 
4.Jeśli nie dojdę do świętości za młodu, nigdy nie będę świętym. 
5. Myśl, żebyś Panu Bogu się podobał, a Pan Bóg o tobie myśleć będzie. 
6. Sumiennie dopilnuję punktualnego rannego wstawania. 
7. Kto nie docenia modlitwy, nie wytrwa w pobożności. 
8. Wszystko, co czynisz, czyń z wielką starannością. 
9. Cierpliwość koroną wszelkich cnót.
10. Nie czyń nigdy tego, co Ci się w drugich nie podoba; ale to, 
co się w nich podoba. 

Cenne uwagi dla Liturgicznej Służby Ołtarza: 

1. Pełniący posługę przychodzą do kościoła przynajmniej 15 minut przed rozpoczęciem liturgii. Czas ten przeznaczamy na modlitwę, na duchowe przygotowanie się do uczestnictwa w Eucharystii lub nabożeństwie oraz na ubranie się, przygotowanie potrzebnych rzeczy, pomoc w ubraniu celebransa. 
2. Przychodząc do kościoła udają się najpierw przed tabernakulum, aby oddać pokłon Chrystusowi. Powinni więc wchodzić głównym wejściem do kościoła. Jeżeli ktoś wchodzi przez zakrystię, to nie przyklęka w kąciku, lecz udaję się przed ołtarz, gdzie jest obecny Gospodarz tego domu. 
3. Udział służby liturgicznej we Mszy św. nie może ograniczyć się do wykonywania powierzonych im czynności. Posługa ma ich prowadzić do pełniejszego włączania się w święte obrzędy, aby uczestniczyć w nich „świadomie i owocnie”. 
4. Spełnianie określonych czynności w liturgii nie może mieć charakteru występu, lecz posługi. Należy więc podkreślać przekazywana treść, a nie samego siebie. 
5. Wszyscy członkowie zespołu liturgicznego pełniący posługę w prezbiterium biorą udział w procesji wejścia i uczestniczą w całej liturgii na swoich miejscach. Do zakrystii wychodzą tylko w razie konieczności. 
6. Swoje czynności wykonują we właściwym czasie, bez pośpiechu, nigdy przed zakończeniem czynności poprzedzającej. 
7. Do Komunii św. przystępują pierwsi przed pozostałymi wiernymi. 
8. Swoją postawą i zachowaniem się dają wiernym przykład 
właściwego i pełnego uczestnictwa w Eucharystii.

Hymn

Króluj nam Chryste, zawsze i wszędzie
to nasze rycerskie hasło. 
Ono nas zawsze prowadzić będzie 
i świecić jak słońce jasno. 

Naprzód przebojem młodzi rycerze 
Do walki z grzechem swej duszy 
Wodzem nam Jezus w Hostii ukryty 
Z nim w bój nasz zastęp wyruszy.

Pójdziemy naprzód, naprzód radośnie
Podnosząc w górę swe czoła. 
Przed nami życie rozkwita w wiośnie 
Odważnie, bo Jezus woła.

Modlitwy LSO

Modlitwy: 
Proszę Cię Panie o łaskę skupienia.


Przed Mszą Św. 
Oto za chwilę przystąpię do ołtarza Bożego, do Boga, który rozwesela młodość moją, do świętej przystępuję służby. Chcę ją dobrze pełnić. Proszę Cię, Panie Jezu, o łaskę skupienia, by myśli moje były przy Tobie, by oczy moje były zwrócone na ołtarz, a serce moje oddane tylko Tobie. Amen.

Po Mszy Św. 
Boże, którego dobroć powołała mnie do Twej służby, spraw bym uświęcony uczestnictwem w Twych tajemnicach, przez dzień dzisiejszy i całe me życie szedł tylko drogą zbawienie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Prośba o dobrą służbę 
Panie Jezu Chryste, Ty powołałeś nas do służby przy ołtarzu. Pragniemy ją wykonywać pobożnie i starannie na chwałę Bożą i dla dobra wspólnoty parafialnej. Dopomagaj nam w tym. Amen.

Modlitwy lektora 
Boże wszechmogący, który przyjąłeś nas do służby lektora, błogosław nam, abyśmy wyraźnie czytali słowa Pisma Świętego i życiem naszym świadczyli o tym, co ustami czytamy. Amen. 

Panie, oto stoję wobec tajemnicy Twego słowa. Potrzeba mi głębokiej wiary, by wyznać, że jest to słowo zbawcze, objawiające jedyną Prawdę, dające życia, że „stało się Ciałem”, że działa w Kościele prze Twego Ducha. 
Panie, chcę być Twoim pojętnym uczniem, Chcę być słuchaczem i świadkiem Twego słowa. Wiem, że potrzeba do tego czystych warg; oczyść je, Panie. Przyrzekłem walczyć z wszelkim słowem plamiącym usta; złośliwym i nieczystym, kłamliwym i nieroztropnym. 
Wierzę, Panie, że otwierając karty Pisma, spotykałem się z Twoim słowem. Czy jednak przyjmuję je, zgłębiam i rozważam? Czy je kocham? Czy odpowiada na nie modlitwą?’ 
Panie, moją misją jest gromadzić i budować wspólnotę dobrą, zwoływać Kościół własnym życiem i przykładem; wspieraj to działanie, Panie. Uczyń wrażliwym naprawdę; że jestem odpowiedzialnym za zbawienie drugich. Panie, Wcielone Słowo, podejmę z ufnością to wielkie zdanie; Ty jesteś przecież moim Mistrzem, Ciebie chcę nieść ludziom w sercu, w dłoniach, na wargach. Bądź ze mną, Panie. Amen.

Modlitwa lektora o łaskę wytrwania
Boże wszechmogący, który przyjąłeś mnie do służby lektora, błogosław mi, bym wyraźnie czytał słowa Pisma Świętego i według niego żył. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Modlitwa za kandydatów
Boże, ty stworzyłeś człowieka, aby Cię poznał, miłował i wiernie Ci służył. Z Twojej woli Samuel, wielki prorok Narodu Wybranego, przygotowywał się do przyszłych zadań służąc Ci od dzieciństwa w świątyni, a Twój Jednorodzony Syn, Pan nasz, Jezus Chrystus, jako dwunastoletni chłopiec odbył z Matką swoją, Maryją, i Opiekunem, świętym Józefem, złożyć hołd synowskiej miłości. Wejrzyj łaskawie na tę gromadę swych dzieci, które pragną Ci służyć jako ministranci w świątyni Twego Kościoła. Udziel im łaski żywej wiary i miłości, aby ich służba była Tobie miła i pociągała innych do Ciebie. Wspomagaj ich, aby gorliwie służąc Bogu i ludziom w zgromadzenie liturgicznym, byli też wzorowi w domu rodzinnym. Niech będą sumienni w nauce, szlachetni w postępowaniu i przykładni jako wyznawcy Chrystusa, którzy z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Modlitwa Ministranta Światła
Boże, nasz niebieski Ojcze, Ty uczyniłeś nas swoimi dziećmi, zapaliłeś w nas iskierkę Twego życia i dałeś nam poznać światło Twej Prawdy. Bądź uwielbiony za wszystkie Twe dary, niech wielbi Cię za nie ziemia, niebo i świat cały, niech chwałę Ci oddaje każdy żyjący człowiek. Ojcze, spraw, abym był dobrym Twoim dzieckiem, bym nosząc w sobie Twe światło, stał się światłem dla braci. Ojcze, spraw przez Jezusa Chrystusa światłość prawdziwą, która oświeca każdego człowieka na ten świat przychodzącego; jak zapalone świece rozpraszają ciemności nocy, tak niechaj nasze serca, niewidzialnym ogniem, to jest jednością Ducha Świętego oświecone, będą wolne od wszelakiego zaślepienia w grzechu, abyśmy mogli dostrzec, co się Tobie podoba i co jest pożyteczne dla naszego zbawienia, i abyśmy pokonawszy ciemności tego świata, mogli wejść do niegasnącej światłości. Ojcze, proszą Cię o to, ci, których uczyniłeś swoimi dziećmi, proszą Cię przez Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, naszego Pana i Brata, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Modlitwa Ministranta Księgi
Panie, Jezu Chryste! Dziękuję Ci za to, że uczyniłeś mnie ministrantem księgi. Czcią i szacunkiem pragnę otaczać wszelkie księgi, których słowami Kościół modli się do Ciebie. Spraw, Panie, aby moja posługa przy sprawowaniu świętych tajemnic, była uwielbieniem Twego Majestatu, a pełne miłości i wiary teksty święte zawarte w liturgicznych księgach, niech uczą mnie modlitwy pięknej i pokornej oraz wskazują drogę wiernego pójścia za Tobą. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.


Modlitwa Ministranta Ołtarza
Przystępuję do ołtarza Bożego, do Boga radości i wesela mego. Boże, sądź mnie sprawiedliwie, sprawy mojej broń, wobec grzesznych i niezbożnych, z rąk złośliwych zbaw. Wszak Tyś, Boże, mocą moją, czemuś wzgardził mną? Czemu chodzę zasmucony, gdy mnie dręczy wróg? Światło Twe i prawdę Twoją, by mnie wiodły, ślij, niech na Syjon mnie zawiodą, do przybytków Twych. I przystąpię do ołtarza, gdzie przebywa Bóg, Bóg, co radość w sercu nieci i wesele śle. Ufam Panu, bo na nowo, będę wielbił Go, jako mego Zbawiciela, jako Boga mego. Przystąpię do ołtarza Bożego, do Boga radości i wesela mego.


Modlitwy przed i po służeniu w różnych okresach roku liturgicznego

Modlitwy w czasie ADWENTU 


Przed Mszą Świętą
Panie Jezu Chryste, przychodzisz do nas w sakramentalnych znakach, spraw abyśmy wzrastali w Twojej łasce i niech przez tę służbę Tobie przy ołtarzu dusze nasze przygotują się na wielkie święto Twojego narodzenia. Amen.

Po Mszy Świętej
Panie Jezu Chryste, jako wybrani do Twej świętej służby byliśmy teraz tak blisko Ciebie i otrzymaliśmy Twoją łaskę. Niech ona pobudza nas do dobrego, abyśmy godnie oczekiwali Twojego przyjścia i zostali dopuszczeni do niebieskiej Uczty. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Modlitwy w czasie BOŻEGO NARODZENIA

Przed Mszą Świętą
Przed Mszą Świętą Panie nasz Boże! Radując się z narodzenia Twojego Syna przychodzimy do Ciebie pozostawiając z dala hałas i pośpiech codzienności. Pochylamy przed Tobą nasze głowy i prosimy, abyś otworzył nasze oczy, serce i umysł, byśmy mogli usłyszeć Twoje wołanie: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy”. Niech przez uczestnictwo w Twoich Tajemnicach poznamy prawdę, którą Ty jesteś, a Nowonarodzony Zbawiciel świata niech ubogaci nas swoimi darami. Który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen.


Po Mszy Świętej
Boże! Tak jak pasterze betlejemscy wrócili do domu wysławiając Ciebie za wszystko co usłyszeli i zobaczyli tak też i my powrócimy do naszej codzienności pełni radości i wdzięczności za dar uczestnictwa w Twych Świętych Tajemnicach. Spraw, abyśmy coraz bardziej należeli tylko do Ciebie i coraz lepiej Tobie służyli. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.


Modlitwy w czasie WIELKIEGO POSTU


Przed Mszą Świętą
O Jezu! Na cześć i chwałę Twego świętego Imienia i dla zbawienia duszy mojej przystępuję do świętej służby. Pragnę poznać wielkość Twojej nieskończonej miłości. Twemu Sercu pałającemu miłością ku nam poruczam wszystkie potrzeby moje i całego Kościoła. Wysłuchaj mnie, bo w Tobie pokładam nadzieję. Amen. 

Po Mszy Świętej
Zbawicielu mój! Przy pomocy łaski Twojej uczestniczyliśmy w Męce, Śmierci i Chwale Twojej. Przyjmij łaskawie ofiarę naszej miłości i udziel nam łaski, byśmy Cię jeszcze bardziej umiłowali. Bądź pozdrowiona, Ofiaro Zbawienia zawieszona na drzewie krzyża dla mnie i wszystkich ludzi. Amen.


Modlitwy w czasie WIELKANOCNYM


Przed Mszą Świętą
Panie Jezu, w tym czasie Wielkanocnym służymy Ci ze szczególną radością. Albowiem Ty powstałeś z martwych, zwyciężyłeś grzech, szatana i śmierć. W Tobie i my zwyciężymy wszystko, co jest złe i niskie, a po świętym życiu chrześcijańskim kiedyś z Tobą zmartwychwstaniemy. Dlatego cieszymy się tak w tym czasie i służymy Ci piękniej i pogodniej niż zwykle. Maryjo, Matko Boża, udziel mi swej radości wielkanocnej i módl się za nami. Amen.


Po Mszy Świętej
Panie Jezu, bądź nadal przez cały dzień z nami, jak niegdyś po zmartwychwstaniu przez 40 dni z wielką miłością nawiedziłeś swoich Apostołów, aby ich pocieszyć i pokrzepić pokojem i radością swojej bliskości. I my potrzebujemy Twojej bliskości i pomocy, abyśmy zawsze pogodnie i mężnie walczyli o Twoje królestwo, za Twój święty Kościół i w tej walce stawali się z dnia na dzień silniejsi, dzielniejsi. Amen.


Modlitwy w czasie ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO I CZASU ZWYKŁEGO

Przed Mszą Świętą
Panie Jezu Chryste, Ty kiedyś wrócisz na ziemię, aby zebrać żniwo dusz dla nieba. Z ołtarza codziennie promieniujesz słońcem łaski na rolę serc Twoich wiernych, a my, ministranci, stoimy tak blisko tego słońca. Niech więc dusze nasze dojrzewają do nieba w tym słońcu. Chcemy też pomagać jako mali pracownicy w Twej winnicy, aby żniwo Twoje dojrzewało i było bogate. Jesteśmy dumni ze swej służby i chcemy ją dobrze sprawować. Amen.


Po Mszy Świętej
Panie Jezu, prosimy Cię po tej Mszy Świętej, pozwól jednemu z nas zostać kapłanem. Powiedziałeś przecież sam: „Żniwo jest wielkie, lecz robotników mało”. Powołaj, kogo chcesz, a my wszyscy chcemy pozostać przez całe życie wiernymi i dzielnymi pracownikami w winnicy Twego Kościoła. Chcemy być uczciwymi ludźmi, którym można zawsze zaufać, i dobrymi chrześcijanami. Archaniele Michale, Ty kiedyś w wielkim dniu żniwa pójdziesz przed Panem, gdy w swej chwale powróci. Prosimy Cię, Aniele sądu, bądź teraz Aniołem, którym nas chroni i za nas walczy. Amen.

Patroni LSO

Święty Stanisław Kostka, urodził się w roku 1550. Stanisław od dziecka był skromny, wrażliwy i głęboko religijny. Gdy skończył 14 lat, rodzice wysłali go wraz ze starszym bratem Pawłem na nauki do kolegium jezuickiego w Wiedniu, gdzie Stanisław wykazał się niezwykłą pracowitością i pobożnością. Mieszkając na prywatnej stancji potrafił oprzeć się wielu pokusom. Mimo iż wielu kpiło z niego on nie był mściwy, a nawet modlił się za nich. Wiele przez to wycierpiał od kolegów, nawet Paweł dokuczał swemu młodszemu bratu, czyniąc jego życie jeszcze bardziej nieszczęśliwym. Po dwóch trudnych latach Stanisław rozchorował się. Był tak bliski śmierci, że przyjął ostatnie sakramenty. Jednak powrócił do zdrowia, a wkrótce potem we śnie ukazała mu się Błogosławiona Dziewica Maryja i nakazała mu wstąpić do zakonu jezuitów. Postanowił on spełnić swe posłannictwo, lecz przełożony zakonu w Wiedniu odmówił jego prośbie. Po długiej wędrówce, dotarł do Rzymu kompletnie wyczerpany, ale tam jego prośba została wysłuchana i po trzech dniach został przyjęty do Towarzystwa Jezusowego. Odznaczał się wzorowym życiem oraz wielką czcią do Najświętszego Sakramentu i Matki Bożej. Jego służba nie trwała jednak długo, nie upłynęło dziewięć miesięcy i niespełna osiemnastoletni Stanisław ciężko się rozchorował. Trawiony Bożą miłością zmarł na malarię w nocy z 14 na 15 sierpnia 1568 roku. Kanonizacji dokonano w 1726 roku. W Polsce czczony jest również jako patron młodzieży. Jego święto obchodzimy 18 września.

Święty Jan Berchmans, Urodził się 13 marca 1599 r. w Diest, we Flandrii (Holandia), jako najstarszy z pięciu synów. Jego ojciec był garbarzem, matka zaś, Elżbieta, była córką burmistrza, Hadraina van den Hove. Na usilne prośby chłopca rodzice zgodzili się ponosić wydatki na jego naukę. Jednak na skutek choroby jego matki studia musiał przerwać. Dopiero dzięki finansowej pomocy miejscowego proboszcza Piotra van Emmerick, mógł Jan kontynuować rozpoczęte nauki. Czując powołanie do stanu duchowego, zaczął uczyć się języka łacińskiego. Na skutek trudnych warunków w domu musiał On na nowo przerwać studia. Udał się do Mechlina, tam zarabiał posługą u pewnego kanonika katedry i kształcił się dalej.
Kiedy zaś jezuici założyli w Mechlinie szkołę i kolegium w 1615 r., Jan należał do pierwszych alumnów przyjęty także został do Sodalicji Mariańskiej, po przeczytaniu żywotu św. Alojzego zdecydował się pójść w jego ślady by go zastąpić w zakonie. W 1616 r. Zmarła mu matka, a ojciec wstąpił do stanu duchownego i został kapłanem diecezjalnym (1618). Niektórzy synowie poszli śladami Ojca: Jeden został kanonikiem regularnym, drugi zaś wstąpił do jezuitów naśladując w tym św. Jana Berchmansa, swego starszego brata. Po ukończeniu studiów humanistycznych z wynikiem celującym Jan Berchmans wstąpił do nowicjatu w Mechlinie. Po roku nowicjatu złożył śluby zakonne. W 1618 r. został wysłany na dalsze studia do Rzymu w zakresie filozofii i teologii. I tu wyróżniał się wśród kleryków. Wytypowany do prowadzenia dysputy publicznej, zadziwił wszystkich pamięcią i subtelnością argumentacji. Był to jednak jego ostatni sukces na ziemi. Nie mógł wytrzymać klimatu lata Rzymskiego- jego gorączek na zewnątrz, a chłodu w murach. Dostał gorączki, a potem zapalenia płuc. Organizm zniszczony intensywną nauką i jeszcze bardziej aktywnym życiem wewnętrznym, nie zdołał się obronić. Mimo zabiegów lekarzy, po sześciu dniach opuścił ziemię dla nieba 13 sierpnia 1621 r.
Do chwały błogosławionych wyniósł sługę Bożego Jana, papież Pius IX w 1867 r., a kanonizował Go papież Leon XIII w 1887 r. Ciało świętego spoczywa w osobnym, bogatym ołtarzu w Rzymie natomiast Jego serce znajduje się w kościele Jezuitów w Louven. Wraz ze św. Alojzym jest on patronem młodzieży studiującej. W klasztorze przyległym do kościoła św. Ignacego można zwiedzić pokój św. Jana Berchmansa, zamieniony na kaplicę. Pokój- kaplica przylega do innego pokoju- kaplicy św. Alojzego. Nawet nie spodziewał się święty kleryk, że jak poszedł w ślady św. Alojzego, tak będzie z nim dzielił wspólny dom i celę obok, a także wspólną chwałę ołtarzy. Jan Berchmans wyszczególniał się serdecznym nabożeństwem do Najświętszej. Eucharystii. Może dlatego stał się patronem dla wielu kółek ministrantów. Zasadą jego życia było: ,,Czyń co czynisz” oraz ,,Najdoskonalszą rzeczą jest zacząć od najmniejszych rzeczy”. Faktycznie uświęcił się nie przez wielkie czyny ale przez sumienne wykonywanie codziennych obowiązków, pilne zachowanie reguły i przez gorące umiłowanie Pana Jezusa i Jego Matki. Wraz ze św. Alojzym jest on patronem młodzieży studiującej. Jego święto obchodzimy 13 sierpnia.

Święty Dominik Savio, Urodził się we Włoszech, w roku 1842. św. Dominik Savio żył zaledwie piętnaście lat, ale zdążył osiągnąć wysoki stopień świętości. Był uczniem św. Jana Bosco, który kochał go jak syna. Rodzicami jego byli: Karol Savio, rzemieślnik i Brygida Gajato, wiejska krawcowa. Dominik uczęszczał do szkółki prowadzonej przez miejscowego proboszcza, a potem do szkoły w Castelnuowo d’Asti.
8 kwietnia 1849 roku w samą Wielkanoc przyjął pierwszą Komunię świętą. Ze strony księdza proboszcza był to akt wielkiej odwagi, gdyż w owych czasach panowało jeszcze przekonanie, że do Sakramentów świętych Pokuty i Ołtarza należy dopuszczać w wieku znacznie późniejszym. O dojrzałości duchowej tego dziecka świadczą postanowienia, jakie napisał z okazji tej uroczystości w swej książeczce do nabożeństwa:

1) będę często spowiadał się i komunikował, ilekroć mi na to zezwoli mój spowiednik,
2) będę święcił dzień święty,
3) moimi przyjaciółmi będą Jezus i Maryja,
4) raczej umrę aniżeli zgrzeszę.

To nieprawdopodobne, ale te postanowienia nie pozostały tylko na kartce. Dominik wiernie je realizował. Kiedy Dominik miał zaledwie 5 lat, już usługiwał do Mszy Św. Kiedy pewnego dnia znalazł się na ulicy i zobaczył kapłana idącego z wiatykiem do umierającego, natychmiast uklęknął i podsunął swą chusteczkę pod kolana pewnemu oficerowi, który bał się uklęknąć, by nie zabrudzić swoich spodni.
Dnia pewnego zapukał do pokoju św. Jana Bosco błagając kapłana, by natychmiast szedł z nim. Zaprowadził go do mieszkania umierającego protestanta, który pragnął pojednać się z Bogiem. Dla św. Jana Bosco było pozostało na zawsze zagadką, skąd Dominik dowiedział się o tym protestancie i o miejscu jego zamieszkania, skoro tu nigdy nie bywał. Nie wypadało zaś chłopca o to zapytać.
Kiedy indziej Dominik stanął przed bramą jednego domu i zadzwonił. Gdy mu otwarto, zapytał, kto tu umiera. Zaprzeczono, a gdy na jego naleganie zaczęto wypytywać po mieszkaniach, znaleziono samotną, umierającą staruszkę.
Chcąc pomóc św. Janowi w jego pracy misyjnej, zorganizował towarzystwo pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia. Pomimo że życie św. Dominika płynęło w ubóstwie, pracy i cierpieniach, przepełniała go radość i pogodna świętość. Pewnego razu napisał do przyjaciela: „Tu, na ziemi świętość polega na tym, aby być stale radosnym i wiernie wypełniać nasze obowiązki”. Innym razem ks. Bosko poszedł szukać Dominika, ponieważ nie było go w szkole. Znalazł go w kościele wpatrzonego w tabernakulum i zatopionego w modlitwie. Chłopiec nie wiedział nawet, że ta ,,chwila” rozmowy z Bogiem trwała aż 7 godzin! 
Kiedy pewnego razu dostrzegł w rękach chłopców gorszące pismo, podarł je na kawałki. Nie chciał oglądać brzydkich obrazków, bo pragnął – jak sam mówił – zachować czystość oczu na oglądanie nieba. Innym razem dwóch chłopców, chcąc wyrównać porachunki, stanęło do pojedynku. Z odległości 20 metrów mieli obrzucać się kamieniami. Kiedy Dominik dowiedział się o tym, wziął do ręki krzyżyk, stanął pomiędzy nimi i wyjaśnił, że Pan Jezus choć niewinnie umarł na krzyżu, to jednak wybrał swoim oprawcą. Tym bardziej oni nie powinni szukać zemsty, a jeśli koniecznie muszą dopuścić się przemocy, to niech tymi kamieniami uderzą najpierw w niego. Po tej niezwykłej lekcji kamienie wypadły z rąk chłopców i pojedynek się nie odbył. 
Późną jesienią roku 1856 Dominik zaczął odczuwać wysoką gorączkę, gnębił go silny, uporczywy kaszel. Św. Jan Bosco wezwał lekarza. Ten orzekł chorobę płuc, bardzo już zaawansowaną i polecił by chłopca natychmiast odesłać do rodzinnych stron, może go jeszcze powietrze uratuje. Męczył się jeszcze kilka miesięcy. Dnia 9 marca 1857 roku, zaopatrzony Sakramentami świętymi, kiedy ojciec czytał mu modlitwy o dobrą śmierć z książki do nabożeństwa, którą dla swojej młodzieży ułożył Św. Jan Bosco, chłopiec nagle zawołał: „Do widzenia, ojcze! Do widzenia! O, jakie piękne rzeczy widzę!”

Obchodzimy dzień jego święta 5 maja.

Święty Tarsycjusz, miał być akolitą Kościoła Rzymskiego. Jest to jedno ze święceń niższych, które daje prawo klerykom Kościoła Rzymsko-Katolickiego usługiwania do Mszy Świętej – a więc do zaszczytnej funkcji, którą obecnie pełnią ministranci.
Nie znamy bliżej daty jego śmierci. Przypuszcza się, że św. Tarsycjusz poniósł śmierć męczeńską za panowania cesarza Decjusza (lata 249-251 po narodzeniu Chrystusa). Było to jedno z najkrwawszych prześladowań. Chrześcijanie chętnie ginęli za Chrystusa, ale ich największym pragnieniem było, by mogli na drogę do wieczności posilić się Chlebem Eucharystii. Zanoszono im przeto potajemnie Komunię Świętą do więzień. Gorliwością w obsługiwaniu świętych męczenników wyróżniał się św. Tarsycjusz.
Dnia pewnego, kiedy jak zwykle niósł na sercu Wiatyk do więzienia, napotkał swoich rówieśników bawiących się na jednym z licznych placów rzymskich. Pogańscy chłopcy zaczęli wołać Tarsycjusza, by się do nich przyłączył. On zaczął uciekać przed nimi. Zaczęli go gonić. Kiedy zaś spostrzegli, że coś przyciska do piersi, chcieli zobaczyć co niesie i siłą mu to wydrzeć. Bohaterski chłopiec bronił swego skarbu. Wówczas zgraja przewróciła go na ziemię, zaczęli go kopać i bić, rzucać nań kamieniami. Dopiero przypadkowo przechodzący żołnierz, także chrześcijanin, miał chłopca uwolnić i bandę rozegnać. Zaniósł Tarsycjusza do domu, gdzie ten niebawem zmarł.
Najświętszy Sakrament ze czcią odniesiono do kapłana katolickiego. Ciało Świętego zostało pogrzebane na cmentarzu św. Kaliksta obok szczątków papieża św. Stefana I, który w kilka lat po nim poniósł śmierć męczeńską (257 r.).
Papież św. Damazy I męczeństwo św. Tarsycjusza opisał wierszem. W 1675 roku relikwie Świętego przeniesiono z Rzymu do Neapolu, gdzie spoczywają w bazylice św. Dominika w osobnej kaplicy. W tymże ołtarzu znajduje się krzyż, z którego Pan Jezus miał przemówić do św. Tomasza z Akwinu: „Dobrze o Mnie napisałeś, Tomaszu. Jaką nagrodę chcesz za to otrzymać?” Na to miał odpowiedzieć św. Tomasz: „Chcę tylko Ciebie, Panie, i nic więcej!”
Trumienka z częścią relikwii św. Tarsycjusza jest także w salezjańskim kolegium w Rzymie przy Via Appia Antica. We Włoszech Święty nasz cieszy się czcią szczególną jako patron kółek eucharystycznych, czy tak zwanych „Kółek małego kleru”. Święty był także na początku naszego wieku patronem kandydatów do Włoskiej Młodzieży Akcji Katolickiej. W Polsce jest on znany przede wszystkim jako patron ministrantów. W 1939 roku architekt Rossi wystawił ku czci św. Tarsycjusza w Rzymie piękną świątynię. W słynnym na cały świat muzeum w Luwrze można podziwiać przepiękną rzeźbę, przedstawiającą świętego młodzieńca w chwili jego męczeńskiej śmierci, dzieło A. Falguiere. Jednak najszczególniejsze nabożeństwo do św. Tarsycjusza miał głośny kardynał angielski, Wiseman, który Świętemu poświęcił osobny utwór poetycki: „Fabiola”, napisany w 1855 roku: 

Święty Tarsycjuszu, Patronie i wzorze nasz, Ty niosłeś Jezusa na sercu i w sercu jako największy swój skarb. Cześć i miłość Jezusa promieniowały z Twojego oblicza i dla Niego oddałeś radośnie swe młode życie. I my chcemy nosić Jezusa w swym sercu. Chcemy ze czcią i miłością chodzić wokół Jego ołtarza. Chcemy nieść Jezusa do domu, do szkoły i wszędzie przez dobry przykład. Pomóż nam i spraw, abyśmy całym życiem tylko Jemu służyli i do Niego należeli. Amen.

Święto patrona ministrantów i lektorów przypada na 21 listopada. 

Święty Alojzy Gonzaga, pochodził ze znakomitego rodu Gonzagów. Był synem Ferdynanda, markiza Castiglione. Urodził się w Castiglone w diecezji Brescii 9 marca 1568 roku. Od najmłodszych lat św. Alojzy poświęcił się sercem i duszą służbie swemu Stwórcy. Pamięć o jego osobie łączy się z pojęciem łagodnej słodyczy i niczym nie skażonej czystości. Cechowała go prawdziwie anielska niewinność, a zarazem heroiczna skłonność do pokuty. Mając czternaście lat towarzyszył swemu ojcu w podróży do Hiszpanii, gdzie ten ostatni pojechał jako członek orszaku cesarzowej Marii Austriaczki, żony Maksymiliana II. Filip II uczynił św. Alojzego giermkiem księcia Jakuba, swego starszego brata. Wśród próżności dworu święty zachował swą czystość, świat nie odciągnął jego serca od Boga. Po powrocie do Włoch w roku 1584 św. Alojzy objawił chęć wstąpienia do Towarzystwa Jezusowego. Rodzina sprzeciwiała się temu, ale w końcu udało mu się przeprowadzić swoje zamiary. Rozpoczął nowicjat w Rzymie w roku 1585, za pontyfikatu Piusa V. Śluby zakonne złożył 20 listopada 1587 roku i wkrótce potem przyjął niższe święcenia. Od początku swego zakonnego życia św. Alojzy był wzorem doskonałości. Podczas epidemii w Rzymie w roku 1591 wyróżnił się miłosierdziem wobec chorych w szpitalach. praca ta doprowadziła go do choroby, która spowodowała śmierć. Jego ostatnie dni były wiernym odzwierciedleniem krótkiego życia. Przeszedł do wieczności 21 czerwca 1591 roku. Papież Benedykt XIII kanonizował go w roku 1726.

Stopnie liturgiczne

Kandydat na ministranta

Chłopcy wyrażający chęć zostania ministrantami powinni być po I Komunii Św. Początkowe spotkania mają charakter wprowadzający. W I niedzielę Adwentu chłopcy w sposób uroczysty rozpoczynają kandydaturę na ministranta. W poczet kandydatów przyjmuje ich zwykle ksiądz proboszcz lub ksiądz opiekun. Kandydaci otrzymują szarfy i mogą od tej pory służyć do Mszy Świętej, jednak nie wykonują żadnych posług i nie chodzą po kolędzie. 

Okres kandydatury trwa około pół roku. W Wielki Czwartek, kandydaci po zdaniu egzaminu otrzymują komże na znak, że są już ministrantami. W poczet ministrantów przyjmuje ich zwykle ksiądz proboszcz lub ksiądz opiekun.

Choralista 

Główna funkcja choralisty, ministranta śpiewu, związana jest ze śpiewem oraz odpowiedziami w czasie Mszy św., w czasie sprawowania liturgii wykonuje on jednak jeszcze drugą funkcję, którą jest dzwonienie.
Wychodząc z zakrystii, dzwonkiem wiszącym przy drzwiach daje znak, że procesja Wejścia wyruszyła już w stronę ołtarza. W zależności od rodzaju Mszy Świętej dzwoni jeden, dwa lub trzy razy.
Podczas Mszy Świętej ilość i sposób użycia dzwonków nie jest ściśle określony. Wiele diecezji ma swoje tradycje, których nie musi się zmieniać. Podaną niżej formę użycia dzwonków można uważać za godną polecenia lub wzorcową. 

1. Trzykrotnie dzwonkiem przed Epiklezą (wyciągnięciem rąk kapłana nad chlebem i winem). 

2. Podczas ukazania Hostii – trzykrotnie gong. 

3. Podczas ukazania kielicha z Krwią Pańską – trzykrotnie gong. 

4. Na przyklęknięcie kapłana – trzykrotnie dzwonkiem. 

Dzwonki mogą byś używane także po śpiewie „Baranku Boży”. Dzwonienie to powinno towarzyszyć przyklęknięciu celebransa. Jednakże, gdy przyklęka on gdy śpiew jeszcze trwa, należy poczekać na zakończenie i zadzwonić bezpośrednio po nim. Można dzwonić także po zamknięciu tabernakulum.


Dodatkowe wskazówki:

1. W czasie Mszy św. jeden choralista powinien dzwonić dzwonkiem, drugi w gong. 

2. Dzwonienie gongiem podczas ukazywania Najświętszych Postaci musi przebiegać w równych odstępach czasowych. 

3. Ministrant dostosowuje siłę uderzenia do warunków panujących w świątyni. Jeżeli kościół jest pełen, uderza mocniej, jeżeli jest mało ludzi – lżej. 

Dzwonienie powinno być czyste, aby łatwo można było odróżnić kolejne uderzenia.

Ministrant światła (ceroferiariusz) 

Posługa ministranta światła polega na noszeniu świec, zwanych akolitkami, podczas liturgii. Akolici w procesji idą zawsze po bokach krucyferariusza (ministrant krzyża); za ministrantami kadzidła. Podczas czytania Ewangelii zwracają się twarzą do siebie stojąc w takim miejscu, by nie zasłaniać czytającego, a równocześnie, by nie byli w zbyt dużej odległości od ambony.

Świeca i świecznik wymagają stałej pielęgnacji. Po każdym zapaleniu świecy pozostaje stopiony wosk. Ministrant światła powinien dbać o wygląd świec i świecznika; po każdym nabożeństwie, podczas którego pełnił posługę, jest zobowiązany do oczyszczenia tych przedmiotów. Aby posługa była wykonywana godnie i uroczyście ministranci światła muszą przestrzegać kilku podstawowych zasad:
Świecznik powinien stać prosto, nie powinien być zalany woskiem, ani zakurzony. 
Świeca na świeczniku powinna być oczyszczona, z obciętym knotem, ustawiona prosto, odpowiedniej wysokości i grubości 
Ministranci światła powinni kroczyć i stać prosto jak świeca. 
Obaj ministranci niosący świeczniki powinni być równego wzrostu i trzymać świece na tej samej wysokości. 
Ministranci światła nigdy nie przyklękają ze świecami.

Ministrant krzyża (krucyferariusz) 

Zadaniem krucyferariusza jest również troska o krzyż. Interesuje się on najpierw wyglądem i miejscem przechowywania krzyża procesyjnego. Nie może nieść w procesji krzyża zakurzonego lub uszkodzonego. Dlatego musi go przygotować wcześniej. Krzyżowi okazuje się zawsze największy szacunek. Umieszczamy go tylko i wyłącznie w przeznaczonym do tego celu stojaku. 

Do procesji używa się tzw. krzyża procesyjnego. Krzyż ten jest umieszczony na specjalnym drzewcu. Należy zwrócić uwagę na to, aby nieść go pionowo; nie przechylając na boki. Figurka ukrzyżowanego Chrystusa zawsze jest zwrócona do przodu – w kierunku pochodu procesji, tak jak twarz ministranta. Krzyż niesiemy zawsze dwiema rękami. Biorąc do ręki krzyż całujemy go i niesiemy cały czas ze czcią. Kończąc posługę także całujemy krzyż i umieszczamy w przeznaczonym dla niego miejscu.
Ministrant krzyża idzie w procesji pomiędzy ministrantami światła. Jeżeli przejście jest wąskie, pozostaje on pół kroku za ministrantami światła – świece służą podkreśleniu znaczenia krzyża, a nie pleców krucyferariusza. Po dojściu procesji, ministrant krzyża ustawia go w odpowiednim stojaku lub odnosi do zakrystii. Może także ustawić się z nim twarzą w kierunku ludu w obrębie prezbiterium i tak pozostawić przez całą mszę. Nie czyni wówczas żadnych gestów liturgicznych.


Ministrant księgi 

Posługa ministranta księgi związana jest z dwiema księgami liturgicznymi: mszałem i lekcjonarzem. Te księgi są bardzo ważne gdyż:

1. Służą do sprawowania świętych czynności.
2. Zawierają fragmenty Pisma Świętego.
3. Zawierają teksty modlitw Kościoła, przez które oddaje się cześć Bogu.
4. Są własnością wspólnoty parafialnej.

Ich wygląd zewnętrzny ma podkreślać wielkość i godność liturgii.

Podczas procesji Wejścia ministrant księgi idzie przed lub nieco za celebransem, wraz z ceremoniarzem. Po dojściu procesji, usługuje wedle rubryk. Podczas obrzędów wstępnych trzyma mszał na ręce; składa go dopiero po „amen”, kończącym kolektę. Po zakończeniu modlitwy wiernych kładzie mszał na podstawce i ustawia po lewej stronie ołtarza. Cały czas pozostaje po lewej stronie celebransa, stojąc pół kroku za nim. Jeżeli jest więcej niż jeden koncelebrans, ministrant księgi odchodzi na swoje miejsce przed rozpoczęciem odmawiania prefacji przez celebransa. Po komunii świętej składa mszał i pulpit. Podczas obrzędów zakończenia trzyma mszał na ręce.


Aby dobrze sprawować swoją funkcję, ministrant księgi powinien: 

– trzymając mszał ustawiać się z boku kapłana, tak aby nie zasłaniać mikrofonu i kapłana wiernym,
– mszał opiera na ręce zwróconej w stronę kapłana, trzymając go w narożniku od spodu, drugą ręką otwiera mszał, przewraca strony i zamyka go (nie przewracać stron mszału za pomocą zakładek; służą one tylko do zaznaczania tekstu),
– przed Mszą Świętą należy uzgodnić formularz z celebransem i zaznaczyć wszystkie teksty.

Ministrant ołtarza

Ministrant ołtarza powinien znać wszystkie naczynia liturgiczne, wszystkie części bielizny kielichowej, wiedzieć, gdzie te rzeczy się znajdują, gdzie w razie potrzeby móc je odszukać. Troszczy się on o to, aby święte naczynia i szaty były otaczane wielkim szacunkiem i aby żadne nie poniewierało się porzucone w jakimś miejscu.

Posługa ministranta ołtarza jest jedną z najczęściej spełnianych czynności ministranckich. W każdej Mszy Świętej, nie tylko w uroczystościach, trzeba podawać ampułki, dokonywać obmycia palców kapłana i oczyszczenia kielicha. Dlatego tę umiejętność zdobywa już kandydat na ministranta. Choć formację pogłębiającą związaną z tą posługą będzie przeżywał dopiero po kilku latach, to jednak od początku musi umieć te czynności poprawnie wykonywać.

W procesji Wejścia ministrant ołtarza idzie za choralistami. Podczas liturgii eucharystycznej rozkłada kielich (jeżeli brakuje ministranta ołtarza, zadanie to należy do ceremoniarza). Odbiera także od celebransa lub diakona dary ofiarne, przyniesione w procesji. Stoi wówczas na jednym poziomie z celebransem (diakonem), tuż obok niego, aby łatwo można było przekazać dary. Przy ołtarzu podaje ampułki i dokonuje lavabo. Posługuje także do pateny, dlatego szczególnie ważne jest, aby był w stanie łaski uświęcającej. W czasie swojej posługi ministranci powinni prezentować postawę skupienia, w czasie rozdawania Komunii Świętej. powinni być skupieni na posłudze, a nie na rozglądaniu się na boki.

Ministrant kadzidła (turyferariusz)
Ministrant niosący łódkę (nawikulariusz)

Pierwszym zadaniem ministranta kadzidła jest rozpalenie ognia. Czyni to w miejscu do tego przeznaczonym przygotowując wcześniej potrzebne przedmioty: zapałki, węgielki, świecę. Węgielki rozpala najpierw nad płomieniem świecy, następnie rozżarza je mocniej przez dmuchanie i wreszcie uzyskuje pełne rozżarzanie przez ruch obrotowy kociołka. Wszystkie te czynności wykonuje odpowiednio wcześniej, aby węgielki były właściwie rozpalone. Oto sposób przygotowania:

o wyjęcie kociołka z kadzielnicy,  

o ułożenie węgielków(a) w kociołku, 

o rozpalenie węgielków nad płomieniem świecy, 

o rozżarzenie węgielków przez ruch obrotowy kociołka, 

o włożenie kociołka z węgielkami do kadzielnicy. 

Drugą umiejętność, jaką powinien nabyć ministrant kadzidła to jest sposób trzymania kadzielnicy. Kadzielnicę trzyma się zawsze lewą ręką, przy czym witkę kadzielnicy ujmuje się dwoma lub trzema palcami, natomiast witkę łańcuszka nakłada na kciuk. Dzięki temu ministrant kadzidła ma możliwość jedną ręką regulować wysokość pokrywy kadzielnicy, podnosząc lub opuszczając łańcuszek kciukiem.

Trzecim elementem jest niesienie kadzidła w procesji. Jeżeli ministranci kadzidła idą razem w procesji, wtedy turyferariusz idzie po prawej stronie, a nawikulariusz po lewej. We wszystkich procesjach bez Najświętszego Sakramentu idą na czele procesji, przed krzyżem. Okadza on wówczas niesiony krzyż, więc kadzielnica powinna być z nim na jednej linii.
W czasie procesji oraz wtedy, gdy stoją – turyferariusz trzyma kadzielnicę, tak jak i nawikulariusz łódkę, w lewej ręce, a prawą trzyma złożoną na piersi. Jeżeli ministranci kadzidła przychodzą do ołtarza i odchodzą od niego poza procesją, to najpierw idzie nawikulariusz, a za nim turyferariusz. Ważne jest aby ministrant kadzidła kołysząc kadzielnicą, nie kołysał się równocześnie sam, lecz zachowywał przy tym spokojną postawę.


Istotnym elementem jest również zasypanie. Przy zasypaniu kadzidła ministrant kadzidła trzyma kadzielnicę lewą ręką za pierścień, przy czym kciukiem lewej ręki podciąga tak wysoko jak potrafi oczko łańcuszka. Prawą ręką ujmuje łańcuszki tuż nad pokrywą i podnosi kadzielnicę tak, aby kapłan mógł swobodnie nasypać kadzidło. Przybliża przy tym kadzielnicę do łódki uważając, żeby łańcuszki nie przeszkadzały przy zasypywaniu. Podnosząc kadzielnicę do zasypania nigdy nie chwyta się za jej podstawę. Jest to nieestetyczne i grozi poparzeniem. Po zasypaniu kadzidła opuszcza kadzielnicę w dół i opuszcza pokrywę.
Nawikulariusz stoi zawsze po lewej stronie i trzyma łódkę lewą ręką, prawą zaś otwiera wieczko. Łyżeczka powinna być wysunięta, by celebrans mógł ją łatwo chwycić. Po zasypaniu następuje podanie kadzielnicy. Jeżeli przy ołtarzu posługuje diakon, wówczas turyferariusz podaje mu kadzielnicę lewą ręką do jego prawej, prawą zaś podtrzymuje łańcuszki krótko, tuż nad pokrywą. Jeżeli natomiast ma wręczać kadzielnicę bezpośrednio kapłanowi, podaje mu prawą ręką pierścień do jego lewej ręki, lewą z kolei podaje łańcuszki podtrzymywane ponad nakrywką do prawej ręki. Odbierając kadzielnicę od celebransa prawą ręką odbiera górną jej część (obie nitki), lewą ręką zaś chwyta łańcuszki nad pokrywą, następnie opuszcza dolną część kadzielnicy, a górną przekłada do lewej ręki.

Ostatnim elementem jest okadzenie. Podczas okadzenia lewa ręka pozostaje bez ruchu na wysokości piersi, prawa natomiast chwyta łańcuszek nieco nad pokrywą. W tej pozycji wykonuje odpowiednie ruchy kadzidłem w stronę osoby lub rzeczy, które okadza. Czyni to lekko i swobodnie. Dwoma pociągnięciami kadzidła okadza się relikwie i obrazy świętych wystawione do publicznej czci, w każdym innym wypadku wykonuje się trzy pociągnięcia kadzidła.
Zebrany lud Boży powinien czuć woń kadzidła, a nie widzieć unoszący się dym, czy, tym bardziej, słyszeć akt okadzania. Kadzidło najwyższej jakości, używane przez profesjonalistę, przede wszystkim się czuje (choć niewątpliwie dym jest też istotnym elementem.

Szczególną troską ministranta kadzidła powinno być pozostawienie porządku po zakończeniu posługi. Węgielki należy wyjąć z kociołka. Zapałki, świecę i inne przedmioty pozostawić na swoim miejscu. Jest to więc funkcja, która wymaga wcześniejszego przygotowania oraz pracy po skończeniu nabożeństwa.

Dodatkowe wskazówki:

1. Należy uważać, aby pełnienie funkcji ministranta kadzidła nie utrudniało lub nawet uniemożliwiało osobistego uczestnictwa ministranta w liturgii. Jeżeli turyferariusz i nawikulariusz wychodzą z kościoła do zakrystii, to myślą i sercem pozostają przy ołtarzu. W zakrystii nie rozmawiają ani nie zajmują się innymi sprawami. Może zaistnieć konieczność ponownego uczestnictwa w Mszy Świętej (jeżeli jest to Msza Święta obowiązująca). 

2. Posługa ministranta kadzidła należy do najbardziej „ruchliwych” funkcji liturgicznych. Trzeba wiele razy przemierzać długą drogę na oczach ludu. Ministrant pełniący tę posługę musi więc pamiętać, aby każdy jego gest i krok był wykonany z odpowiednią powagą i pięknie. Nie można dopuszczać do sytuacji, w której turyferariusz i nawikulariusz wbiegają przed ołtarz, i wybiegają do zakrystii, jakby byli na boisku sportowym. 

Ministranci wykonują niekiedy bardzo szybkie ruchy kadzidłem w celu podtrzymania ognia. Należy uważać, aby nie miało to charakteru zabawowego lub wprost śmiesznego, niezgodnego z duchem liturgii i właściwym rozumieniem „znaku kadzidła”. Wszelkie „młynki” i „wiraże” są dopuszczalne tylko poza liturgią.

Ministrant wody 

Ministrant wody troszczy się o to, aby naczynie na wodę święconą było czyste i godne (musi to być naczynie liturgiczne), aby znajdowało się w miejscu specjalnie na to przygotowanym. Troszczy się także o kropidło. Do niego należy także wyniesienie wody święconej i kropidła na stolik przed Mszą Świętą, w czasie której będzie pokropienie. On także ma po Mszy Świętej odnieść wszystko na swoje miejsce.

Ministrant wody w czasie pełnienia swojej posługi wykonuje następujące czynności:

· jeżeli jest poświęcenie wody, umieszcza kociołek z wodą na stoliku, w pobliżu celebransa lub trzyma go w ręce, 

· po poświęceniu podaje celebransowi kropidło i podsuwa kociołek z wodą święconą do zamaczania kropidła, 

· jeżeli celebrans podaje mu zaraz wodę święconą, dotyka prawą ręką kropidła i żegna się pobożnie, 

· podczas pokropienia idzie kilka kroków za kapłanem, po jego lewej stronie, 

· naczynie trzyma w lewej ręce, a prawą kładzie na piersi, 

· po dojściu do ołtarza odbiera od celebransa kropidło i odnosi wszystko na stolik. Następnie wraca na swoje miejsce i uczestniczy w liturgii. 

Woda odgrywa bardzo ważną rolę w liturgii. Jest znakiem oczyszczenia i znakiem życia. Wszyscy zostaliśmy ochrzczeni „z wody i z Ducha Świętego”. Ministrant wody troszczy się o to, aby ten znak był otaczany szacunkiem.

Kantor (psauterzysta) 

Po pierwszym czytaniu następuje psalm responsoryjny, który stanowi integeralną część liturgii słowa. Psalmy bierze się zwykle z lekcjonarza, ponieważ ich teksty łączą się ściśle z poszczególnymi czytaniami, a zatem wybór psalmu zależy od czytań. Mając jednak na uwadze ułatwienie ludowi wykonanie refrenu, dla różnych okresów roku liturgicznego i dla różnych kategorii Świętych wybrano pewne teksty tych refrenów i psalmów, które wolno stosować zamiast tekstów ściśle odpowiadających czytaniom, gdy psalm się śpiewa. Psałterzysta, czyli kantor wykonujący psalm, spełnia swoją funkcję na ambonie lub innym odpowiednim miejscu. Całe zgromadzenie siedząc słucha wersetów psalmu i zwykle uczestniczy powtarzając refren, chyba że psalm jest wykonywany sposobem ciągłym, to jest bez refrenu.

W procesji Wejścia psałterzysta idzie z innymi usługującymi (z lektorami). Zajmuje przy ołtarzu miejsce w pobliżu ambony. Do śpiewania podchodzi z rękami złożonymi. Czytając kładzie ręce na ambonie lub trzyma lekcjonarz w rękach. Po zakończeniu śpiewu czyni lekki skłon i wraca na swoje miejsce. W razie konieczności wykonuje także śpiew wersetu przed Ewangelią. Śpiew ten bowiem należy do scholii.

Dodatkowe wskazówki:
Śpiew psalmu responsoryjnego jest śpiewem solowym. Jeżeli w wyjątkowych wypadkach śpiewa dwóch lub trzech kantorów, powinni szczególnie dbać o to, aby treść psalmu była zrozumiała dla wiernych. Melodia powinna jeszcze bardziej tę treść przybliżyć, a nie przesłonić jej przesadnie rozbudowaną formą.
Śpiew psalmu responsoryjnego zawsze powinien być wykonywany z ambony, nawet, gdy wykonuje go odpowiednio przygotowana do tego kobieta. Werset przed Ewangelią natomiast zawsze wykonuje się spoza ambony.

Lektor

W Polsce używamy dwóch nazw na określenie czytających słowo Boże w Zgromadzeniu Eucharystycznym: lektor i ministrant słowa Bożego.
Dokumenty Kościoła pozwalają bowiem na to, aby wierni nie będący ustanowionymi lektorami, po odpowiednim przygotowaniu czytali Pismo św. w liturgii. Taka też stała się powszechna praktyka w parafiach, przy czym najczęściej tych ludzi nazywa się lektorami.
Z posługą lektora (ministranta słowa Bożego) bezpośrednio wiąże się lekcjonarz. Drugą istotną księga wykorzystywaną w liturgii jest ewangeliarz, który jest najbardziej godną szacunku księgą liturgiczną. W czasie liturgii otaczana jest ona szczególnym szacunkiem – jest uroczyście niesiona w procesji, okadzana przed odczytaniem Ewangelii, ucałowana po zakończeniu czytania.
Księga Ewangelii, z której odczytuje się Ewangelię w czasie liturgii, powinna być ozdobnie oprawiona i używana tylko do tego celu. Osobną księgą jest lekcjonarz, z którego wykonujemy wszystkie czytania poza Ewangelią. Troska o ewangeliarz i lekcjonarz należy w pierwszej mierze do kapłanów i diakonów. Jednak lektorzy i ministranci słowa Bożego dbają także o to, aby księgi te były odpowiednio ułożone, i znajdowały się na właściwym miejscu. Zawsze też otaczają je wielkim szacunkiem.

Jeżeli nie ma diakona, lektor niesie ewangeliarz w procesji Wejścia. Trzyma go na wysokości twarzy lub nieco wyżej, ujmując u dołu obydwiema rękami. Idzie na końcu procesji, przed celebransem (i koncelebransami). Idąc z księgą Ewangelii nie przyklęka. Po dojściu do ołtarza, kładzie ewangeliarz na środku i zajmuje swoje miejsce. Do czytania podchodzi z rękami złożonymi. Czytając, kładzie ręce na ambonie lub trzyma lekcjonarz w rękach. Po zakończeniu czytania ponownie składa ręce i wraca na swoje miejsce.

Dodatkowe wskazówki:

1. Żadnej księgi nie niesiemy do ołtarza „pod pachą”. Lekcjonarz umieszczamy wcześniej na pulpicie, jeżeli natomiast jest niesiony ewangeliarz, to tylko w sposób uroczysty. 

2. Lekcjonarz nie może pełnić roli ewangeliarza, tzn. nie wolno go nieść uroczyście w procesji, jeżeli jest potrzebny do wykonania czytań poprzedzających Ewangelię. 

3. Lektor nigdy nie bierze ewangeliarza złożonego na ołtarzu. W razie braku specjalnego ewangeliarza, można nieść w procesji księgę Pisma Świętego i z niej odczytać Ewangelię.


Ceremoniarz

Ceremoniarz, to najwyższa i najważniejsza funkcja w formacji LSO, wykonuje ona następujące czynności: 

1. Przeprowadza próbę zespołu w terminie odpowiadającym jego członkom. Na próbie, w której uczestniczy każdy spośród usługujących, muszą być wyjaśnione wszystkie wątpliwe kwestie. 

2. Czuwa nad poprawnym i pobożnym przebiegiem całości obrzędów wykonywanych przez posługujących do Mszy Świętej, i nad zachowaniem poszczególnych ministrantów. W razie potrzeby dyskretnie interweniuje. Jego upomnienia i wskazówki mogą być widziane tylko przez danego ministranta. 

3. Rozkłada kielich, gdy ministranci ołtarza odbierają dary, przyniesione w procesji przez wiernych. 

4. Obsługuje mikrofon (włącza, reguluje, przenosi, podaje i trzyma) 

5. Podaje celebransowi dodatkowe modlitwy i teksty nie zawarte w księgach liturgicznych (komentarze, ogłoszenia itp.). 

6. Czuwa i ingeruje w sytuacjach nietypowych, gdy coś zakłóca normalny przebieg liturgii, np. brak klucza od tabernakulum, potrzeba dodatkowego wina, hostii, puryfikaterza itp. 

7. Formuje procesję na początku i na końcu. 

8. Daje znak do rozpoczęcia pewnych czynności. Stosuje się przy tym do tradycji miejscowych. Rozpoczyna modlitwy w zakrystii. 

Ceremoniarz podąża w procesji Wejścia wraz z ministrantem księgi przed lub nieco za celebransem. W czasie liturgii słowa obydwaj siedzą po obu stronach celebransa. Podczas liturgii eucharystycznej, jeżeli nie ma koncelebransów, stoją po obu stronach celebransa przy ołtarzu, nieco oddaleni do tyłu, aby podkreślić, że nie należą do koncelebry.

15 reguł poprawnego czytania dla lektorów


WSPÓLNOTA: Liturgiczna Służba Ołtarza

PROWADZĄCY: ks. Łukasz Wdowczyk

MIEJSCE SPOTKAŃ: Salka LSO/kościół